Okładkowe perełki #72

Może istnieje jakaś sztuczka, która sprawia, że pewne obrazy podobają nam się bardziej, a inne mniej? Jeśli tak, to czy artyści cynicznie z niej korzystają? Odpowiedź brzmi, tak, tym trikiem jest matematyka.

Oj, mam świadomość, że to ostatnie słowo mogło sprawić, że wiele osób już dalej nie przeczyta mojego wpisu i szybko się rozłączy. Przecież miało być o komiksach, a nie nauce. Dlatego na przykładzie dzisiejszej okładki postaram się połączyć oba te elementy.

Istnieje takie pojęcie, jak „złoty podział” lub jeszcze bardziej górnolotne „boska proporcja”. Możliwe, że nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale jest wszędzie wokół nas. Otacza nas w przyrodzie, naturze, kosmosie. Przyjrzyj się uważnie kwiatom słoneczników, popatrz na muszle ślimaków, spójrz w niebo jaki wygląd mają galaktyki i tak dalej, i tak więcej, aż dostrzeżesz pewną prawidłowość, którą zrozumieli już nasi przodkowie. Doszukiwano się w tym rzecz jasna ingerencji Stwórcy, stąd nazwa „boska proporcja”. Potem po mistykach wzięli się za temat naukowcy i przełożyli harmonię świata na liczby, a dokładniej ciąg liczb: 0, 1, 1, 2, 3, 5, 8, 13, 21, 34, 55 itd. Jest to nieskończona seria, w której suma dwóch liczb znalezionych po sobie zawsze daje następną liczbę. To znaczy 1+1=2; 1+2 =3, 2+3=5 i tak w nieskończoność. Pomiędzy dwiema kolejnymi liczbami istnieje związek, który jest bliski temu, czym jest złota liczba, czyli 1,168034, czyli dokładnie jaka byłaby litera Phi greckiego alfabetu.

Najłatwiejszym sposobem zobrazowania złotego podziału jest spojrzenie na prostokąt o szerokości 1 i długości 1,168. Gdy narysujesz linię na tej płaszczyźnie, tak aby powstał jeden kwadrat i jeden prostokąt, boki kwadratu miałby stosunek 1: 1. A prostokąt z tym co pozostało będzie dokładnie proporcjonalny do oryginalnego prostokąta: 1: 1,618.

Następnie możesz narysować kolejną linię w tym mniejszym prostokącie, ponownie pozostawiając kwadrat 1: 1 i prostokąt 1: 1,618 i tak dalej, dalej, dalej. A kiedy połączysz to wszystko liniami, to voila, dostrzeżesz kształt podobny do wspomnianej wcześniej muszli ślimaka, słonecznika, galaktyk, huraganów, ananasów i masy innych elementów kształtujących naszą rzeczywistość. A jak na bazie tej siatki zaczniesz komponować swoje obrazy, to „naturalnie” będzie większe prawdopodobieństwo, że spodobają się innym.

A teraz popatrz jak to wykorzystał Jeff Lemire w swojej okładce komiksu „Lost Dogs”. Nic dziwnego, że starał się jak mógł, żeby pomóc sobie w osiągnięciu sukcesu sprzedażowego, wszak autor lata temu wydał ten album własnym sumptem, dzięki wsparciu finansowemu fundacji Xeric.

Na koniec chciałem podziękować Pawłowi, który na jednej z grup komiksowych zaintrygował mnie tym tematem i sprawił, że postanowiłem się podzielić dzisiejszym wpisem. Wykorzystałem też jego ilustrację z nałożoną siatką złotego podziału.

Tytuł: Zagubione psy

Autor okładki: Jeff Lemire

Wydawca: KBOOM

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s