Mam tylko jedną rękę

Wywiad w Jakubem Rebelką, z którym porozmawiałem w trakcie Krakowskiego Festiwalu Komiksu.

Jak zaczyna się współpracę z zagranicznym wydawcą? Jak to wyglądało w Twoim wypadku?

Jeśli chodzi o mnie, wyglądało to tak, że przedstawiciele Boom Studios (wydawca amerykański – przyp. red.) sami się do mnie zgłosili, bo zobaczyli moje prace na blogu. Nawet nie jestem do końca przekonany, czy oni wiedzieli, że ja rysuję komiksy, bo sam ich tam niewiele wrzucałem. Bardzo spodobały im się moje ilustracje i wysłali zapytanie, czy chciałbym dla nich robić komiksy.

A jak to wyglądało z Francuzami?

Tam było inaczej, bo wraz z Yohanem przygotowaliśmy kilka stron komiksu i przedstawialiśmy ten projekt różnym wydawcom i jeden się nim zainteresował się na tyle, by go wydać.

Twoja współpraca z Yohanem też jest bardzo ciekawa. Czy możesz przypomnieć jak do niej doszło?

Yohan Radomski, którego dziadek był Polakiem, pewnego dnia postanowił, że musi odkopać swoje korzenie i przyjechał do Polski. Mieszkał bodajże w Puławach i nawet nauczył się naszego języka. W Empiku znalazł Doktora Bryana (jeden z komiksów Jakuba – przyp. red.), a po jego przeczytaniu, skontaktował się ze mną z pytaniem czy moglibyśmy zrobić wspólnie jakąś historię obrazkową. Tak się zaczęła nasza przyjaźń, która poskutkowała kilkoma projektami i pełnometrażowym „Miastem Psów”.

Pokolenie starszych twórców rysuje zazwyczaj w Polsce, a kilka lat młodsi próbują swoich sił za granicą. Jak ci się wydaje, co jest tego przyczyną?

Internet – dzięki któremu jest łatwiejszy kontakt – sprawia, że świat inaczej działa. Można tam puszczać swoje rysunki i zdobywać znacznie większą publiczność niż kiedykolwiek przedtem. Dwadzieścia lat temu można było wysyłać pocztą gotowe prace do Ameryki, ale to raczej nie działało dobrze. Dziś jest znacznie prościej.

Czy za granicą łatwiej wydaje się albumy, które kiedyś były wydane w Polsce, czy może lepiej pracować nad nowymi pomysłami?

Nie sądzę, żeby w Stanach ktoś chciał wydać cokolwiek, co ukazało się u nas. Może poza jednostkowymi przypadkami. Oni nawet bardzo rzadko wydają rzeczy, które miały ogromny sukces we Francji. Amerykanie mają inny język opowiadania historii, dlatego bardziej ich interesuje tworzenie własnych rzeczy i jeśli ktoś wypełnia niszę, której oni potrzebują, to wszystko działa właściwie.

Jaka jest różnica między współpracą z polskim wydawcą a zagranicznym?

Różnica jest zasadnicza. U nas wszystko jest inaczej, bo komiksowo jesteśmy małym krajem. We Francji są jakieś zasady współpracy, a w Ameryce jest jeszcze więcej zasad.

A jak to dokładnie wygląda?

Za Wielką Wodą jest tak, że na każdym etapie wydawca i edytor mają swoje uwagi i bardzo pilnują, żeby wszystko odpowiadało ich regulacjom np. odnośnie wieku. Sprawia to, że pewnych rzeczy nie można rysować. Francuzi, wbrew pozorom, są bardzo zdyscyplinowani i przestrzegają rygorystycznie terminów, o czym należy pamiętać. Chyba że można się dogadać, jak to było w moim wypadku, kiedy wydawca był skłonny poczekać, kiedy byłem zajęty rysowaniem komiksów dla Amerykanów.

Twój komiks „Miasto Psów” po premierze francuskiej ukazał się również w Polsce, gdzie spotkał się z bardzo dobrymi opiniami a później nastała cisza. Co się dzieje z tym projektem?

Komiks miał również dobre recenzje we Francji. Jednak w moim życiu zawodowym sporo się pozmieniało i musiałem to jakoś pogodzić, inaczej poukładać. Ten komiks trochę się odwlókł, ale pracuje nad nim i już jestem na etapie kończenia drugiego tomu. Chciałbym to wszystko zrobić, ale do rysowania mam tylko jedną rękę.

Czy jest szansa, żeby ten komiks miał więcej niż dwa tomy?

Nie sądzę, bo to jest zamknięta historia. Nigdy nie planowaliśmy jej kontynuacji, choć niektóre rzeczy są kuszące i pewne wątki można byłoby rozwinąć. Jednak nie ma takich planów.

Dziękuję za wywiad.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s