Piątki zebrane #4

Jeśli już zdarzyło Ci się obejrzeć film pt. „Wonder Woman” to pewnie motyw z zegarkiem pozostał w Twojej pamięci. Szczególnie, że był to ten jaśniejszy punkt słabego zakończenia.

Dziś więc będzie o zegarkach w filmach, choć nie wszystkich, bo tych nie byłbym w stanie wymienić w pięciu punktach. Przedstawię te, które były mniej lub bardziej ważnym akcentem w swoich produkcjach. Oczywiście, mógłbym pójść na łatwiznę i wspomnieć o którymś z czasomierzy najsłynniejszego agenta Jej Królewskiej Mości. W końcu to jego nieodłączny atrybut, porównywalny do samochodu, czy pistoletu Walther PPK. Zegarki Bonda nie raz ratowały mu skórę, a to wybuchając, a to tnąc coś laserem, a to służąc ukrytą w środku linką. I choć w ostatnich czasach 007 zwykł nosić kolejne modele Omegi, to w przeszłości zdarzało mu się korzystać z Rolexa, Pulsara czy Seiko.

UWAGA! Zakładam, że jakieś pojęcie o filmografii masz i poniższe opisy nie będą stanowiły dla Ciebie spoilerów.

Powrót do przyszłości.

Jeśli zadawało ci się, że będzie tylko o zegarkach naręcznych to jesteś w błędzie. Tym razem przypomnę motyw zegara ratuszowego, który odegrał kluczową rolę w powrocie Martina McFly (w niezapomnianej roli Michaela J. Foxa) do własnego wymiaru czasowego. Bohater wraz z młodszą wersją swojego przyjaciela – szalonego naukowca – skorzystali z uderzającego w wieżę ratuszową pioruna, który dał moc Deloreanowi, żeby ten mógł przenieść się w czasie. Przy okazji Delorean był samochodem, który potrafił jeździć tylko w filmie. W rzeczywistości był bardzo wadliwym autem i dziś najlepiej prezentuje się jako gadżet lub atrakcja filmowa.

Pulp Fiction.

Zegarek odegrał też ważną (choć epizodyczną) rolę w kultowym filmie Quentina Tarantiono pt. „Pulp Fiction”. Związana z nim historia jest ciekawa. Zegarek miał byc jednym z pierwszych zegarkow na rękę, który pradziadek Butcha (w jego role wcielił się Bruce Willis) kupił przed Pierwszą Wojna Światową i przekazywany był „z ojca na syna”. Butchowi zegarek przyniósł kolega ojca (grał go Christopher Walken), z którym razem byli w niewoli w Hanoi. Czasomierz, aby nie zostac skonfiskowanym ukrywany był przez panow w… odbytach.

Kod da Vinci.

Co prawda czasomierz nie zagrał w tej części (ani żadnej innej) filmów o profesorze Robercie Langdomie (w tej roli Tom Hanks) jakiejś kluczowej roli. Niemniej jednak zarówno pisarz (Dan Brown) jak i reżyser (Ron Howard) w każdej kolejnej części poświęcali mu krótkie epizody. Czemu w ogóle o tym piszę? W końcu niecodziennie widuje się harvardzkiego wykładowcę symboliki z zegarkiem z Myszką Miki na cyferblacie.

Krzyżacy.

Oczywiście, poczciwy „elektronik” na ręce Władysława Jagiełły, który unosi dwa miecze, jakie otrzymał w podarku od posłów krzyżackich, był tylko niedopatrzeniem. Scena ta została później wycięta, ale i tak urosła do rangi kultowej w naszym kraju. Podobnie jak jadąca ciężarówka w „Panu Wołodyjowskim”.

Interstellar.

O ile poprzednia propozycja była tylko wpadką filmowców, tak zegarek marki Hamilton odegrał wręcz kluczową rolę w filmie Christophera Nolana pt. „Interstellar”. W końcu to dzięki niemu Cooper (grał go Matthew McCounaughey) za pomocą alfabetu Morse’a skontaktował się ze swoją córką, a to uratowało ludzkość przed zagładą. Nie mógłbym więc nie wspomnieć o bohaterskim „sikorze”.

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s