Kobieta na pierwszym planie

Wonder Woman przecierała już niejeden szlak. Była wojowniczką, sekretarką, trendseterką modową, ambasadorką przy ONZ. Tym razem, jako pierwsza superbohaterka ma własny film.

Zaczynając od parzenia kawy. 

Był rok 1942, kiedy Ameryka przystąpiła do Wojny po tym jak z pokojowego snu wybudziło ich japońskie „tora, tora, tora” (przy okazji ataku na bazę w Pearl Harbor). Do walki z agresorami w Europie i na Pacyfiku ruszyli również bohaterowie komiksów, a wśród nich pewna Amazonka zwana Wonder Woman.

13708397_10154313441628926_7147998445574202230_o-3
Materiał promocyjny Warner Bros.

Jako że przyszło jej narodzić się w specyficznych czasach, to jej strój miał bardzo patriotyczny charakter, zaś jego rozmiar miał zachęcić chłopców i mężczyzn (w tym amerykańskich żołnierzy poza krajem) do intensywniejszego kupowania komiksów z udziałem tej bohaterki. W związku z tym, że kobietom nie wypadało tak samodzielnie się wykazywać (szczególnie w tak „niestesownym” stroju) została wcielona w szeregi Justice Society of America. Choć tak po prawdzie, chodziło o to, że w tamtych czasach dla wydawców kobiety i dziewczynki nie były grupą docelową i samodzielne historie o walecznej Amazonce mogłyby się nie sprzedawać zbyt dobrze. Kobiety miały społecznie przypisane inne role. Z tym stereotypem miała walczyć (na równi co z hitlerowcami) powołana do życia przez Williama Marstona Wonder Woman. Miała być kobiecą wersją Supermana, choć jej zakres obowiązków w superbohaterskiej grupie była dość specyficzny. Została sekretarką drużyny.

Zrywanie więzów. 

Nasza heroina poczyniała sobie coraz śmielej, zdobywając coraz większą popularność, a wraz ze zmieniającym się postrzeganiem kobiet, coraz bardziej się usamodzielniała. Oczywiście, wspominając początki Wonder Woman często pojawia się zarzut do Marstona, że w opowiadaniach o dzielnej Amazonce wcielał swoje fetyszystyczne pragnienia, co chwila wiążąc ją i krępując. Autor, mimo tego, że prywatnie faktycznie miał takie fascynacje, zawsze w swoich scenariuszach sprawiał, że jego bohaterka samodzielnie uwalniała się z pęt. Nie potrzebowała do tego męskiej pomocy, tym bardziej pokazując swoją samodzielność. Stawała się symbolem dla nowoczesnych kobiet.

O czasy, o obyczaje.

wonder-woman-cover-okladka
Materiał promocyjny Warner Bros.

Pod koniec lat sześćdziesiątych dostrzeżono potencjał Diany, ale jako wyznacznika trendów w modzie. Nasza bohaterka całkowicie odmieniła swój wizerunek porzucając uniform na rzecz najmodniejszych ubrań. Od teraz nie tylko katalogi dla kobiet wyznaczały nowe trendy, ale również nasza heroina. Z czasem zastąpiła również tradycyjny sposób walki na kung fu i miecze samurajskie. Taka sytuacja trwała przez kilka lat, ale wszystko co nienaturalne wcześniej czy później musi odejść w niebyt, tak też dzielna Amazonka wróciła do najlepszych wzorców sprzed lat. Oczywiście, nie jest tak, że dawny wizerunek nie ewoluował. Zmieniały się jej obuwie, spódniczka, zbroja czy fryzury.

Nie dla ambasadorki.

Choć komiksowa Wonder Woman od lat pełniła rolę reprezentantki Temiskiry w USA, tak pomysł, aby w realnym świecie – postać znana ze swojego poświecenia dla sprawiedliwości, pokoju czy równości – została ambasadorką do spraw równouprawnienia kobiet i dziewcząt przy ONZ spotkał się z gwałtownym sprzeciwem. Niestety, duży wpływ na to miały nie czyny bohaterki, ale jej wygląd. W petycji o zmianę decyzji zwrócono uwagę, że może i miała ona prezentować szczytne ideały, ale w rzeczywistości jej obecne wcielenie to biała kobieta z dużym biustem, o niemożliwych proporcjach, a do tego bardzo skąpo ubrana (znowu te ciuchy). Kariera Diany w ONZ trwała raptem dwa miesiące. Tak oto, superbohaterka walcząca przez lata z seksizmem stała się ofiarą seksizmu, a co najbardziej kuriozalne, również ze strony środowisk feministycznych.

Na dużym ekranie.

Kolejnym wyzwaniem dla Wonder Woman będzie rola w samodzielnej produkcji filmowej. Nie zdecydowano się na to w Marvelu, choć Scarlett Johansson, wcielająca się w rolę Black Widow wydawała się być żelaznym pewniakiem. Możliwe, że wpływ na to miały słabe wyniki wcześniejszych filmów o Catwoman czy Elektrze ( bo raczej nie ten o Supergirl z lat 80-tych). Choć uczciwie trzeba przyznać, że to nie wina bohaterek, ale fatalnych produkcji jako takich. Udział Gal Gadot w roli Amazonki w „Batman v Superman: Świt sprawiedliwości” spotkał się z mieszanymi opiniami. Tym razem będzie musiała zmierzyć się z większą ilością zadań. Po pierwsze, zatrzeć fatalną opinię o filmach z nowego uniwersum DC. Po drugie, pokazać, że produkcje z kobiecymi bohaterkami też mogą się dobrze sprzedać. Po trzecie, wykreować nowy wizerunek bohaterki, który pokochają wszyscy.

Wonder-Woman-solowy-film
Materiał promocyjny Warner Bros.

Czas pokaże, czy kobieta stająca w równym szeregu z Supermanem i Batmanem nie zrobi kroku w tył, a utrzyma swoją pozycję. Ciąży na niej duża odpowiedzialność i jestem przekonany, że jej komiksowy pierwowzór podołałby temu bez problemu. Jednak świat filmu bywa chimeryczny i tak – jak w niezrozumiały sposób – może kogoś wznieść na szczyt, tak z równie nieodgadnionych powodów, może go rzucić w niebyt.

 

Dołączone do wpisu zdjęcia pochodzą z promocji najnowszego filmu pt. „Wonder Woman”, który już 2 czerwca wejdzie na ekrany kin.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s